"Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie."

(J 11,25)

Losowe zdjęcie z galerii

2019.02.16 Wyjazd na narty do Szczyrku

Dnia 16.02.2019r. młodzież z naszej parafii wyruszyła na 5-cio dniowy wyjazd do Szczyrku.

2019 02 16 35Wszyscy byli podekscytowani, szczególnie ci, którzy po raz pierwszy mieli do czynienia z jazdą na nartach.

Pierwszego dnia, by zaadaptować się do warunków pogodowych, początkujący jak i ci bardziej doświadczeni narciarze rozgrzewali się na oślej łączce. Następne dni mijały zaskakująco szybko poprzez dobrą zabawę z uśmiechem na twarzach. Jak to co roku zdarzały się małe urazy, lecz nikt się tym nie zrażał.

Oprócz stoków i jazdy na nartach, która wszystkim się bardzo podobała, ksiądz Rafał zabrał nas na relaksujący odpoczynek w Hotelu Gołębiewski, gdzie wszyscy wypoczęliśmy w saunach i basenach. Po takim relaksie odwiedziliśmy rezydencję Prezydenta RP – Zamek w Wiśle, w którym niekiedy spędza on swój wolny czas.

Podczas wyjazdu mieliśmy niepowtarzalną okazję uczestniczyć w wyjątkowej i tylko dla nas celebrowanej przez naszego księdza niedzielnej Mszy Świętej w Sanktuarium św. Jakuba w Szczyrku. Jest to najstarszy i najcenniejszy zabytek Szczyrku. Zwiedziliśmy również Sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski, zwane też Sanktuarium na Górce, ponieważ znajduje się na wysokości 670 m n.p.m. Jest to miejsce licznych pielgrzymek do cudownego obrazu Matki Bożej i cudownego źródełka. Spacerując po Szczyrku odwiedziliśmy również nowy kościół pod wezwaniem św. Apostołów Piotra i Pawła. Prace nad budową tego kościoła rozpoczęły się w 1983 roku, a w 1991 roku poświęcenia kamienia węgielnego dokonał Ojciec Święty Jan Paweł II.

Niespodzianką dla nas był fakt, że schronisko, w którym nocowaliśmy znajduje się tuż obok skoczni, na których kadra narodowa trenuje przed zawodami. Niestety nasi skoczkowie trenowali akurat wtedy, gdy my zażywaliśmy relaksacyjnych kąpieli.

Pięć dni tego wspaniałego wyjazdu upłynęło nam bardzo szybko i zmęczeni, ale wypoczęci wróciliśmy do naszych poczciwych Konopisk.

Emilian Baor